
Reportaż, sesja z koleżankami i mini plener dla panny młodej. Co się dzieje przez te dwie godziny i o czym warto pomyśleć wcześniej.
Wieczory panieńskie fotografuję często i wiem, że większość dziewczyn nie ma pojęcia, czego się spodziewać. Panuje przekonanie, że fotograf na takiej imprezie będzie przeszkadzał albo że trzeba przy nim uważać. Wyjaśniam, jak to wygląda w praktyce.
Trzy rzeczy w ciągu dwóch godzin
Nie robię tylko reportażu. Wieczór dzielę na trzy części, które przechodzą jedna w drugą, bez ogłaszania przerw.
- reportaż — zdjęcia robione z boku, przez cały czas, bez ustawiania kogokolwiek
- sesja pozowana z koleżankami — wspólne kadry, na których wszystkie wyglądacie tak, jak chciałybyście wyglądać
- mini plener solo — kilkanaście minut tylko dla panny młodej, zdjęcia, które zwykle robi się dopiero przy sesji ślubnej
Zdjęcie zrobione przy stole, kiedy nikt nie patrzy, bywa potem tym, do którego wracacie najczęściej.
Kiedy najlepiej zacząć
Najwięcej dzieje się na początku — dziewczyny się schodzą, wszystkie są wypoczęte, makijaże świeże, a nastrój już podkręcony. Dwie godziny od startu imprezy to zwykle najlepszy moment.
Jeśli planujecie coś konkretnego w środku wieczoru, na przykład wspólny prezent albo występ, warto mi o tym powiedzieć. Nie po to, żeby to reżyserować, tylko żebym była wtedy w odpowiednim miejscu z aparatem.

Nikt nie musi pozować przez cały czas
Sesja pozowana to jakieś dwadzieścia minut z całego wieczoru. Reszta to normalna impreza, podczas której chodzę z boku i fotografuję to, co się dzieje. Po kwadransie większość dziewczyn przestaje mnie zauważać — i wtedy powstają najlepsze kadry.
Ile osób i co z dopłatą
W cenie jest grupa do ośmiu osób, każda kolejna to pięćdziesiąt złotych. Ta dopłata nie jest karą za większe towarzystwo. Im więcej dziewczyn, tym więcej powstaje zdjęć — każda dostaje swoje kadry z sesji pozowanej i pojawia się w kolejnych ujęciach reportażu. To po prostu więcej pracy na miejscu i przy obróbce.
Zdjęcia dostajecie szybko
Wieczór panieński to zdjęcia, które chce się obejrzeć od razu, dopóki wszystkie o nim pamiętają. Trafiają do galerii internetowej z kodem PIN, który wysyłacie na grupę — każda pobiera sobie swoje, w pełnej rozdzielczości i w wersji przygotowanej pod Instagram.
Interesuje Was ta usługa?
Zobacz ofertę na wieczór panieński